sobota, 28 maja 2011

Księżniczka Julia ma 3 lata!

3 urodziny


Księżniczka Julia skończyła dziś trzy lata :-)
Wszystkiego najlepszego córeczko!

A poniżej galeria urodzinowa :-)

2 urodziny

1 urodziny


1 urodziny

sobota, 7 maja 2011

Spacer wiosenny

Ponad dwugodzinna wycieczka piesza. Tata pokazał nam swoją trasę, którą biega co dwa dni dla utrzymania kondycji. Juleczka przeszła więc 5,5 km na własnych nóżkach zadając mnóstwo pytań, opowiadając wymyślone historie i zjadając przygotowany dla niej prowiant :-) Spotkaliśmy kury, koguta (to męż kury), psy, kota, dwa koniki (mama i dziecko), liczne ptaszki. Wszędzie kwitł bez a w lesie widać już konwalie.
Najważniejsze pytanie dnia dzisiejszego to "dlaczego w lesie mieszkają komary i co one tam robią?"



czwartek, 5 maja 2011

Ciastolina

Wspaniała ciocia Ania dostarcza nam cream of tartar, który jest idealny do zrobienia domowej ciastoliny :-)
Julia uwielbia zabawy ciastolinkowe. Wykrawa z niej ciasteczka, zwierzątka, ma specjalne narzędzia aby wykonać dżdżownicę, jeża, ośmiornicę i żółwia. Zimą dostała taki wielokolorowy pakiet razem z foremkami. Niestety całość jest już dość wyeksploatowana i pora dostarczyć jej świeżego materiału. Zdjęcia umieszczę wkrótce, na razie tylko przepis:

Ciastolina:
1 szkl maki
1/2 szkl soli
1 szkl wody
1 lyzka oleju
1 lyzka cream of tartar
aromat waniliowy/truskawkowy etc dla zapachu, soki dla koloru(marchewkowy/z burakow/kawa rozpuszczalna etc lub barwniki spozywcze)

Wsypac make, sol i cream of tartar do garnka, powoli dolewac wody i oleju, zeby nie robily sie grudki. wymieszac i dodac aromaty/barwniki
Gotowac na malym plomieniu nieustannie mieszajac, az zrobi sie gesta ciastolina odchodzaca od scianek garnka(wymaga troche sily fizycznej;p)

Wyciagnac z garnka i ugniesc troszke, az bedzie miala przyjemna konsystencje. Przechowywac w szczelnym pudelku.

poniedziałek, 2 maja 2011

Majówka w Brennej

W drodze do Brennej kupiliśmy Julii śpiworek, w którym spała wszystkie noce :-)

W sobotę korzystając z pięknej majowej pogody postanowiliśmy wybrać się na Grabową Chatę. Julia była na szczycie już trzy lub cztery razy w swoim życiu, ale zawsze niosłam ją w chuście lub w MT na plecach. Tym razem wdrapała się tam zupełnie sama :-) Tutaj znajdują się szczegółowe dane trasy. W sumie zrobiła tego dnia na własnych nóżkach ponad 7 km. Wracaliśmy przez Kotarz i ostatni odcinek Jasiek niósł małą na rękach, bo potykała się w lesie o patyki. Ponieważ za nami ciągnęła burza musieliśmy też trzymać całkiem niezłe tempo. Aby było łatwiej uczyliśmy Julię szukania na drzewach oznaczeń szlaku. Pod koniec zauważała niebieski szlak pierwsza od nas :-) Mamy najdzielniejszą córcię na świecie!




sobota, 23 kwietnia 2011

Pierwsza w tym roku rodzinna wyprawa rowerowa

Popołudniem, korzystając z piękniej pogody i zakończonych wcześniej przygotowań przedświątecznych, wybraliśmy się na wycieczkę rowerową. Opis znajduje się tutaj :-)
Julia miała niecały rok kiedy pierwszy raz zabraliśmy ją rower. Można zobaczyć jakie były jej wrażenia i jaka nas spotkała przygoda w opisie wyprawy tutaj.
W zeszłym roku często jeździliśmy z nią podczas letnich miesięcy, czasem jechała tylko z tatą.
Dzisiaj uczestniczyła bardzo świadomie. Obserwowała świat, komentowała, dyskutowała, śpiewała sobie piosenki dla rozrywki. No i spotkaliśmy różne zwierzęta: kota, psy, kury, koniki, owieczki, kilka par bażantów, mnóstwo leśnego ptactwa. Wyszła nam niezła lekcja biologii. Poza tym budząca się do życia wiosna, śpiew ptaków w lesie, szum mijanych cieków wodnych... Było fantastycznie!





niedziela, 17 kwietnia 2011

Filharmonia Malucha - Koncert Wiosenny

Filharmonia Malucha to koncerty muzyki poważnej, których repertuar przygotowany jest dla maluszków, niemowlaków i dzieci w brzuszkach. Na pierwszym koncercie byłyśmy z Julią w okolicach jej roczku (Koncert Letni, 2009). Tak bardzo nam się spodobało, że wybrałyśmy się na kolejne jesienią i zimą 2009. Ostatni koncert przed remontem Filharmonii Śląskiej odbył się na wiosnę 2010. Była wtedy razem z nami ciocia Ada z Michasiem w brzuszku :-) Tutaj można zobaczyć wszystkie programy koncertowe.  Przez rok organizatorzy poszukiwali odpowiedniej sali i znaleźli miejsce dla swojego przedsięwzięcia w MDK Szopienice-Giszowiec. Poniżej zdjęcia z pierwszego koncertu, w którym brałyśmy udział:

Koncert Letni 2009

Koncert Letni 2009


Dzisiejszy Koncert Wiosenny zagrał kwartet saksofonowy. Pojechałyśmy razem z Adą z naszymi maluchami. Mojej córeczce i tym razem bardzo się podobało. Sporą część koncertu wysłuchała, rozpoznała zagadki muzyczne (Pszczółka Maja, Zuzia Lalka Nieduża i Wlazł kotek...), trochę tańczyła i galopowała na moich kolanach :-) Michałek ciekawie patrzył na wszystko wokół i ciągle się uśmiechał. Już się nie możemy doczekać Koncertu Letniego. Poniżej zdjęcia z dzisiejszej przygody muzycznej:

Koncert Wiosenny 2011

Koncert Wiosenny 2011

czwartek, 7 kwietnia 2011

Kwietniowe przygody i nowomowa

Z okna domu dziadków wydać plac budowy niewielkiego hotelu. Julia mijając codziennie żurawia budowlanego mówi, że znowu idziemy koło bażanta ;-) Ponieważ w ogrodzie przy naszej kamienicy mieszka para bażantów, nazwa jest już oswojona i jakoś ten żuraw nie chce się zapamiętać.
Dzisiaj byłyśmy na pięknym spacerze nad Jeziorem Paprocany w Tychach. Julcia jak zahipnotyzowana wpatrywała się w wodę. W pewnym momencie woła do mnie abym patrzyła na fontanny...? Chodziło jej o fale :-)
A wyprawa była wyjątkowa. Poniżej kilka zdjęć z Chorzowa (wczorajsza wycieczka) i z Paprocan (dzisiejszy dzień).