Juleczko, byłyśmy wczoraj wieczorem w teatrze Ateneum na Metropolitalnej Nocy Teatrów. Grali "Najmniejszy bal świata". Po przedstawieniu odbyło się spotkanie z reżyserem Markiem Popławskim, a potem zajęcia plastyczne dla dzieci. Można było wykonać maskę lub kukiełkę.
To takie przyjemne uczucie, że możemy razem pojechać wieczorem do teatru. Byłyśmy elegancko ubrane, a przed przedstawieniem poszłyśmy do kawiarni. No i wróciłyśmy bardzo późno :-)
sobota, 28 września 2013
czwartek, 26 września 2013
Pierwszy stały ząbek
Dzisiaj wypadł Ci pierwszy mleczak. Wczoraj podczas zabawy klockami lego próbowałaś za pomocą zębów rozłączyć dwa klocki. Zabolało, a potem okazało się, że prawa dolna jedynka zaczęła się ruszać. No i dziś wypadła. Bawiłaś się w swoim pokoju z koleżanką z przedszkola - Paulinką :-)
Jeśli dobrze pamiętam to wypadł ten ząbek, który pojawił się jako pierwszy. Masz teraz uroczą dziurę gdzie widać malutki biały punkcik - pierwszy stały ząbek.
Jeśli dobrze pamiętam to wypadł ten ząbek, który pojawił się jako pierwszy. Masz teraz uroczą dziurę gdzie widać malutki biały punkcik - pierwszy stały ząbek.
sobota, 24 sierpnia 2013
Pieniny
![]() |
| Pieniny |
W Pieninach zrobiliśmy ponad 150 km. Jeden dzień spędziliśmy w Tatrach. Zdobyłaś wiele szczytów m.in. Trzy Korony, Sokolicę (Sokolą Percią), Wysoką, Świnicę w Tatrach. Im trudniejszy teren tym szybciej i zwinnej wędrowałaś. A w Tatrach i na Sokolej Perci byłaś jak mała koziczka górska :-)
poniedziałek, 19 sierpnia 2013
Julka dwukołowa :-)
Dzisiaj wieczorem nauczyłaś się jeździć na rowerze bez dodatkowych bocznych kółek :-)
W te wakacje jeździłaś bardzo niewiele ponieważ ciągle byliśmy poza domem. Tym bardziej nas zaskoczyła ta nowa umiejętność ;-)
Gratulacje!!!
piątek, 19 lipca 2013
Wrocław
Juleczko,
Spędziłyśmy we Wrocławiu prawie tydzień (15-20.07.2013). Ciocia Magda mieszka 10 minut drogi od dworca w przeciwnym kierunku niż rynek. Cały czas wędrowałyśmy na nogach. Jesteś niezwykłym dzieckiem jeśli chodzi o piesze wyprawy, nigdy się nie skarżysz, maszerujesz dzielnie i całą drogę chcesz się bawić w zagadki.
Byłyśmy we Wrocławskim Ogrodzie Botanicznym, w Ogrodzie Japońskim, przemierzyłyśmy wzdłuż i wszerz całe Stare Miasto, Ostrów Tumski. Odwiedziłyśmy różne place zabaw. Najlepszy był przy Teatrze Lalek i na Wyspie Słodowej. Nasze ulubione miejsca posiłków i odpoczynku to Nalanda, Vega, Cafe Roma (najlepsze lody na świecie) i Galeria Miejsce. Dwa pierwsze to jadłodajnie z wegetariańskim jedzeniem - pysznym, domowym, świeżym. Nalanda jest klubo-księgarnio-kawiarnią, więc czytałam Ci Twoje ulubione Mamy Mu ;-) Byłyśmy też na wycieczce tropem wrocławskich krasnali.
W środku tego wrocławskiego tygodnia wyrwałyśmy się na wieś. Ciocia Magda zabrała nad do Krapkowic, do swoich rodziców. Było przepięknie!
Po tym tygodniu czuję się Wrocławiem nasycona, przyjemnie zmęczona i tęsknię do spokojnego powolnego Mikołowa, Ty sprawiasz wrażenie jakby duże miasto nie robiło na Tobie większego wrażenia, czujesz się tutaj swobodnie i radośnie. Tylko bardzo tęsknisz do taty. Codziennie niezmiennie pytasz dlaczego jesteśmy tutaj bez niego... Na szczęście kolejny wyjazd będzie już wspólną rodzinną wyprawą :-)
Spędziłyśmy we Wrocławiu prawie tydzień (15-20.07.2013). Ciocia Magda mieszka 10 minut drogi od dworca w przeciwnym kierunku niż rynek. Cały czas wędrowałyśmy na nogach. Jesteś niezwykłym dzieckiem jeśli chodzi o piesze wyprawy, nigdy się nie skarżysz, maszerujesz dzielnie i całą drogę chcesz się bawić w zagadki.
Byłyśmy we Wrocławskim Ogrodzie Botanicznym, w Ogrodzie Japońskim, przemierzyłyśmy wzdłuż i wszerz całe Stare Miasto, Ostrów Tumski. Odwiedziłyśmy różne place zabaw. Najlepszy był przy Teatrze Lalek i na Wyspie Słodowej. Nasze ulubione miejsca posiłków i odpoczynku to Nalanda, Vega, Cafe Roma (najlepsze lody na świecie) i Galeria Miejsce. Dwa pierwsze to jadłodajnie z wegetariańskim jedzeniem - pysznym, domowym, świeżym. Nalanda jest klubo-księgarnio-kawiarnią, więc czytałam Ci Twoje ulubione Mamy Mu ;-) Byłyśmy też na wycieczce tropem wrocławskich krasnali.
W środku tego wrocławskiego tygodnia wyrwałyśmy się na wieś. Ciocia Magda zabrała nad do Krapkowic, do swoich rodziców. Było przepięknie!
Po tym tygodniu czuję się Wrocławiem nasycona, przyjemnie zmęczona i tęsknię do spokojnego powolnego Mikołowa, Ty sprawiasz wrażenie jakby duże miasto nie robiło na Tobie większego wrażenia, czujesz się tutaj swobodnie i radośnie. Tylko bardzo tęsknisz do taty. Codziennie niezmiennie pytasz dlaczego jesteśmy tutaj bez niego... Na szczęście kolejny wyjazd będzie już wspólną rodzinną wyprawą :-)
![]() |
| Galeria: Wrocław 2013.07.15-20 |
niedziela, 14 lipca 2013
Mnożenie, bieganie i góry
Córko, uwielbiasz matematykę. W sklepach liczysz rzeczy na półkach i wieszakach :-) W drodze liczysz kroki, samochody, drzewa, ptaki, żuki... Ostatnio sprawdzałaś czy rodzice nie oszukują, że na liczydle jest 100 koralików. No i zaczęłaś mnożyć proste zadania w pamięci: 4*3, 3*5, 2*4. Zadziwiałaś się licząc w pamięci, że 3+5=8 i 4+4=8. Biegle liczysz do 100, ale zaczęłaś rozumieć na czym polega liczenie do 1000 i dalej :-)
Domagasz się także aby zabierać Cię na stadion. We miniony wtorek zrobiłaś 4,5 km (bieżnia, trawa i powrót do domu). Bieganie sprawia Ci radość!
No i chodzimy po górach:
Domagasz się także aby zabierać Cię na stadion. We miniony wtorek zrobiłaś 4,5 km (bieżnia, trawa i powrót do domu). Bieganie sprawia Ci radość!
No i chodzimy po górach:
środa, 15 maja 2013
Córeczko, Ty czytasz!
Tak się zastanawiałam jakie nowości nastaną w Twoim życiu po wyprawie do Poznania. O tym, że podróże kształcą wiedzą wszyscy, ale w przypadku małych dzieci jest to szczególnie zauważalne.
Kilka dni temu ponownie bawiłyśmy się we wspólne przeglądanie i czytanie książeczek z serii "Kocham czytać" prof. Cieszyńskiej. Tym razem podeszłaś do tego bardzo samodzielnie. Uporządkowałaś wszystkie zeszyty według kolejności i zabrałaś się zaczytanie jednego po drugim. Dzisiaj wieczorem czytałaś 10 zeszyt. Sylaby czytasz zupełnie samodzielnie, a przy wyrazach i prostych zdaniach chcesz, aby troszkę Ci pomagać, co nie jest zupełnie potrzebne :-) Tak więc towarzyszyłam Tobie dzisiaj w czytaniu pierwszych pełnych zdań. Byłaś bardzo skoncentrowana, szczęśliwa i nie chciałaś pójść spać, bo ciągle jeszcze miałaś coś do przeczytania.
Czuje się wyjątkowo, kiedy mogę patrzeć jaką radość sprawia Ci czytanie pierwszych słów i zdań.
W Poznaniu kupiłyśmy zeszyt ćwiczeń do metody sylabowej i również lubisz z nim pracować :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)









