Od października dzieci w szkole dostają mleko. Rodzice zostali poproszeni wcześniej o wyrażenie zgody oraz opłacenie mleka smakowego: czekoladowego lub truskawkowego. Wyjaśniłam Julii, że nie chę aby piła mleko, bo uważam, że to nie będzie zdrowe dla niej, a już zupełnie nie w okresie jesienno-zimowym. Pijemy w domu mleko niepasteryzowane i jemy jogurty głównie w okresie letnim oraz zwracamy uwagę na skład tych produktów. Julka przyjęła to normalnie. W zeszłym tygodniu przyszła pierwsza partia mleka do szkoły. Te dzieci, które nie zostały przez rodziców zapisane na mleko smakowe dostały zwykłe mleko w kartoniku. Julia też. Oto relacja mojej córki po powrocie do domu:
"Mamo, ja dostałam mleko zwykłe, bo nie byłam zapisana na smakowe. Wzięłam to mleko, ale wróciłam z nim do pani i pytam czy to jest mleko zwykłe czy UTH. Pani powiedziała, że UHT. No to powiedziałam, że w takim razie ja dziękuję."
Rozmawiamy w domu o jedzeniu, Julia wie skąd pochodzi, jak się je robi. Wie, że jak na półce są różne serki do wyboru to warto przeczyć skład i zdecydować co się chce jeść. Rozumie, że często do jedzenia dodawane są bardzo niezdrowe dodatki. Jej zachowanie w szkole było zupełnie naturalne i świadome, a jednak nie ukrywam, ze zaskoczyła mnie jej dojrzałość. Cieszę się, że nasz styl życia ma wpływ na jej zachowanie, a ona ma na tyle silną wiarę w siebie, że bez oporu potrafi podejmować takie dycyzje :-)
poniedziałek, 6 października 2014
piątek, 26 września 2014
Piątkowy poranek przed pójściem do szkoły
| Dzilenie. Matematyka sprawia Ci wiele radości. Sama proponujesz rozwiązywanie zadań. |
| Samodzielnie potrafisz zrobić ciasto naleśnikowe. Nasz ostatni eksperyment: zamiast mleka dodajemy słodką śmietankę... |
| ...naleśnik jest wtedy gruby i puszysty :-) |
| mniam :-) |
| Plastuś już gotowy, ale musi mieć wygodnie w Twoim piórniku. |
wtorek, 2 września 2014
poniedziałek, 28 kwietnia 2014
Żory - Baranowice
sobota, 26 kwietnia 2014
Muzea gliwickie
![]() |
| Muzea gliwickie 2014.04.26 |
Zwiedzanie Gliwic z Rodzicami:
1. Willla Caro - zabytkowe pomieszczenia willi + wystawa o historii Kościoła i parafii pw. Wszystkich Świętych + wystawa czasowa Nowiny Paryzkie. Garderoba XIX-wiecznej elegantki
2. Zamek Piastowski - dzieje Gliwic i okolic od czasów mamutów do Wincentego Pstrowskiego, stroje śląskie i wystrój wnętrz
3. Kościół pw. Wszystkich Świętych (akurat trwało jakieś nabożeństwo prawosławne)
4. Zabudowa Gliwickiego Rynku i okolic
5. Pizza w Da Grasso (dziewczynki same wybrały składniki i przygotowały swoje pizze, za co dostały dyplom i po lizaku)
poniedziałek, 21 kwietnia 2014
Wycieczka krajoznawcza na Górę Św. Jana i Wierzysko w Mikołowie
![]() |
| Góra Świętego Jana 2014.04.21 |
2. Szlak handlowy Kraków - Wrocław
3. Miejsce odkrywkowego wydobycia węgla
4. Pozostałości kopalni Marta Waleska
5. Kamieniołom
6. Bunkry z czasów II Wojny Światowej
7. Wieża wodna z 1926 roku
8. A na deser nadciągająca ulewa (nie zdążyliśmy)
wtorek, 8 kwietnia 2014
Tatry w kwietniu
Z korespondencji:
Od 5-7.04 byliśmy rodzinnie w Tatrach.
Mieszkaliśmy w Willi "Niespodzianka".
Było niesamowicie. Każdy kolejny dzień był lepszy od poprzedniego.
Sobota - Polana Chochołowska. Pięknie, kwitły krokusy, ale wędrowaliśmy z milionem ludzi.
Niedziela - Dolina Kościeliska. Niewielu turystów, więc wędrówka przyjemna. Na trasie zrobiliśmy Wąwóz Kraków, gdzie fragmentami wspinaliśmy się po łańcuchach. Julia była zachwycona. Ja momentami przerażona, jak ona wejdzie ;-) Widzieliśmy też całe zbocza gór z położonymi drzewami. Wyglądało to jak obrazy Beksińskiego.
W poniedziałek byliśmy nad Czarnym Stawem Gąsienicowym na wysokości 1624 m n.p.m. To najwyżej jak Julia weszła do tej pory :-) Przez połowę drogi szliśmy po śniegu. Schodząc ślizgaliśmy się w dół. Julia rzucała w nas śnieżkami. Było pięknie! Tego dnia Tatry były tylko nasze i garstki innych turystów. Szlaki zupełnie puste. Nad zamarzniętym jeziorem byliśmy zupełnie sami.
W Zakopanem zwiedziliśmy Muzeum Tatrzańskie i zachwycaliśmy się architekturą miasta. Niesamowite są wille w stylu zakopiańskim.
Wróciłam tak wyciszona i spokojna, że wczoraj nie do końca rozumiałam co się wokół mnie dzieje w pracy.
Julia codziennie pokonywałam wiele kilometrów rozmawiając naprzemiennie z Jasiem lub ze mną. Im trudniejszy teren tym sprawniej szła.
Wczoraj cały dzień siedziała z kartką i kredkami. Stworzyła kilkanaście prac.
![]() |
| Tatry 5-7 kwiecień 2014 |
Subskrybuj:
Posty (Atom)




