poniedziałek, 31 października 2011

Energiczna jesień

Bardzo aktywnie się u nas zrobiło ostatnio. Przygotowujemy się do przeprowadzki i trwa remont w naszym nowym mieszkaniu. Zabieramy ze sobą Julkę, która stara się jakoś bawić w tym chaosie i rozgardiaszu. Ciekawe co ona myśli i czuje? Od miesiąca słyszy o tym jak będzie miała swój pokój i jak się przeprowadzimy, ale to nowe miejsce ciągle nie wygląda jak dom do zamieszkania... No i mamy dla niej niewiele czasu.

Rozpoczęłyśmy tej jesieni zajęcia z rytmiki w starszej grupie oraz angielski dla maluchów w bibliotece.
Julka walczyła też z jakąś infekcją, ale po kilkunastu godzinach gorączki objawy ustąpiły. Wyspała się, wyleżała i wróciła do codziennej  sprawności :-)



środa, 5 października 2011

Lista płyt pożyczonych od Basi P.



kasety:

  1. Ulubione piosenki Mama i Ja (niebieska)
  2. Piosenki z programu Mama i Ja (żółta)
  3. Piosenki z programu Mama i Ja część 3 (zielona)


płyty CD:

  1. Pustynna przygoda Bombika
  2. Bajka o łaciatym słoniu
  3. Wyprawa Bombika
  4. Zima z Misiem i Margolcią
  5. Baśnie dla Misia i Margolci część 2
  6. Baśnie dla Misia i Margolci 
  7. Budzik Cztery Humory Roku
  8. Lato z Misiem i Margolcią
  9. Mama i Ja część 2
  10. Mama i Ja część 4


środa, 21 września 2011

Góra Żar


Julia zdobyła kolejny szczyt na własnych nóżkach - Górę Żar*. W dół zjechałyśmy kolejką ponieważ pogoda nie zachęcała do zejścia.


* Żar (761 m n.p.m.) – szczyt w Beskidzie Andrychowskim (wschodnia część Beskidu Małego), znajdujący się nad Jeziorem Międzybrodzkim.).








Jezioro Międzybrodzkie




Julia w Muzeum Browarnictwa



wtorek, 6 września 2011

Turystka na szlaku Beskidu Śląskiego

Spędziliśmy wspaniały, słoneczny weekend w Brennej. Było trochę słodkiego lenistwa i sporo spacerów po górach. Julia świetnie sobie radzi na szlaku, odczytuje oznaczenia, obserwuje przyrodę, dzielnie maszeruje i uporczywie zadaje pytania o wszystko :-)
Oto zapisy trzech spacerów, które dzielnie przemaszerowała na swoich małych stópkach:
I wyprawa: Polanka - Kotarz - Grabowa Chata - Stary Groń - Polanka
II wyprawa: powrót z Brennej Centrum (Kawiarnia Bajka / Kościół) na Polankę
III wyprawa: Polanka - Hala Jaworowa - Polanka


wtorek, 23 sierpnia 2011

Brenna 2011

Galeria zdjęć z tegorocznego pobytu w Brennej. Trzy tygodnie pieknej pogody, radości na buziach dziewczynek i fantastycznej przygody :-)

wtorek, 26 lipca 2011

Fryzjer

Dziś Julia była po raz pierwszy u fryzjera. Czuła się wyjątkowo, co widać na zdjęciach :-)

cięcie
suszenie
czesanie warkocza




efekt

Wakacyjnie

Bardzo dużo się u nas dzieje ostatnio :-)
Julia dojrzewa, stała się bardzo samodzielna i coraz sprawniej nawiązuje relacje z dziećmi i z dorosłymi.
Dużo jeżdżę z nią na rowerze, więc nie do wszystkich sklepików na targu mogę wejść. M.in. w piekarence Julia sama kupuje sobie bułkę, podczas gdy ja czekam przed sklepem z rowerem. Jest z siebie niezwykle dumna kiedy wraca do mnie z resztą i zakupioną mleczną bułeczką.

Jeśli chodzi o nasze zmagania edukacyjne to od samogłosek przeszłyśmy do sylabek z P. Powoli bawimy się w sylaby z M, ale te pierwsze trzeba jeszcze wyćwiczyć. Jej ulubionym zajęciem nadal jest rysowanie i kolorowanie. Kredki stają się coraz krótsze a wszędzie piętrzą się góry papieru i kolorowanek. Ona robi to z pasją. Ostatnio dużą frajdę sprawia jej takie leciutkie zamalowywanie danego miejsca kredką. Nie jest to łatwe, bo do nie dawna bardzo mocno przyciskała ołówki do kartek.
Dużo pracujemy nożyczkami wycinając przeróżne rzeczy lub zwyczajnie rozcinając papier.
Oto wybrane prace plastyczne :-)
Samogłoski

Myślanki

Myślanki

odwzorowywanie



Poza tym Julia pomaga mi w kuchni. Nie tylko wylizuje łyżki po przygotowywaniu deseru, ale kroi pieczarki, sama smaruje chleb masłem i robi sobie kanapki. Takie małe rączki potrafią już tyle rzeczy :-)



Nadal bardzo dużo czytamy. Ostatnim przebojem są Przygody Jeżyka spod Jabłoni i Mama Mu na rowerze. Z biblioteki Słoneczne jajo i kolejne książeczki z serii Tupcio Chrupcio.






Miniony tydzień spędziliśmy u rodziny w Złoczewie. Szaleństwo! Julia cały dzień biegała ciesząc się swoją niezależnością. Sama mogła zdecydować o tym kiedy popędzić schodami na piętro po zabawki, kiedy wyjść do ogrodu narwać wiśni lub nakarmić króliki. W większości biegała boso po trawie, po schodach, po rozgrzanej słońcem kostce. Widziała bociany, głaskała świnki, bawiła się z kotami... Wróciła szczęśliwa i smutna zarazem - "mamusiu ja nie chcę być w domu, ja chcę być gościem" ;-)